Listy Pasterskie

List pasterski Metropolity Tadeusza Kondrusiewicza na Adwent 2014

Adwent – czas Bożej interwencji

1. Szczęśliwego Nowego roku!

Umiłowani bracia i siostry, to nie pomyłka, gdyż dziś, od Adwentu, będącego czasem oczekiwania, Kościół Katolicki rozpoczyna nowy rok liturgiczny.

Życie człowieka wypełnione jest czekaniem. Rodzice czekają na narodziny dziecka. Dziecko czeka aż urośnie i pójdzie do szkoły. Młody człowiek czeka na ukończenie uniwersytetu, znalezienie pracy, rozpoznanie swojego powołania odnośnie założenia rodziny lub poświęcenia się służbie Bogu i ludziom, jako kapłan, czy osoba konsekrowana. Czekamy na autobus lub pociąg – chociaż ich nie widzimy, wierzymy, że przyjadą.

 

W naszej świadomości Adwent jest czasem przygotowania do Bożego Narodzenia. Nie ujmując prawdy tego stwierdzenia, należy powiedzieć, że Adwent to okres oczekiwania na powtórne przyjście Chrystusa.

Pierwszy historyczny Adwent zakończył się przed ponad dwoma tysiącami lat, gdy w Betlejem narodził się Zbawiciel świata. Jezus po wypełnieniu misji powierzonej Mu przez Ojca, wzniósł się do nieba, gdzie siedzi po prawicy Boga Ojca. Obiecał, że przyjdzie ponownie przy końcu czasów, aby sądzić żywych i umarłych. Nie wiemy, kiedy to nastąpi. To Boża tajemnica. Ale powinniśmy być przygotowani na powtórne przyjście Chrystusa.

Jezus przybędzie niespodziewanie, jak nieoczekiwanie przychodzi złodziej. Ktoś, kto czuwa nie zostanie okradziony i nic nie straci ze swego majątku. Podobnie jest w naszym życiu. Zawsze powinniśmy czuwać i być przygotowanymi na powtórne przyjście Chrystusa. Dlatego Adwent – czas naszego życia na ziemi, jest czasem przygotowania na spotkanie z Jezusem.

2. W ciągu roku liturgicznego rozważamy tajemnice naszego zbawienia. Rozpoczynamy je okresem Adwentu, w którym św. Paweł Apostoł wzywa nas do obudzenia się ze snu (por. Rz 13,11-12), aby nie przespać spotkania z Jezusem. Stąd każdy Adwent staje się nową możliwością i nowym startem w naszym życiu duchowym. Powinien stać się czasem wewnętrznej przemiany i potwierdzenia na nowo naszego oddania Bogu.

3. Człowiek obudź się i bądź przygotowany! To jest leitmotiv adwentu. Jeśli uśniemy, a nie będziemy przygotowani do spotkania z Jezusem, możemy znaleźć się w sytuacji podobnej do ludzi, którzy podczas potopu nie przebywali w arce Noego. Śmiali się z Noego, gdy budował arkę w miejscu, gdzie nie było morza. Noe nie spał, czuwał i słuchał Boga. Dzięki temu On i jego rodzina zostali uratowani, podczas gdy inni zginęli (por. Wj 6, 9 – 8, 19).

Podobnie może być także w naszych czasach, gdy człowiek odchodzi od Boga i fale sztormu morza grzechów mogą go utopić. Być może wielu mówi, po co marnować czas na modlitwę, rekolekcje, rozważania duchowe itd. Być może niektórzy śmieją się z tego, że Kościół wzywa, aby zając się sprawami duchowymi, a nie poddawać się szaleństwu panującej we współczesnym świecie kultury shoppingu i konsumpcji, które są szczególnie widoczne przed świętami Bożego Narodzenia.

Na samej rzeczy jest to bardzo wielki problem, ponieważ dla współczesnych ludzi Adwent jawi się jakąś przerwą w rutynie codziennej szarości życia. Wpływ sekularyzmu jest tak ogromy, że nasze sklepy na długo przed Adwentem są wypełnione reklamami Bożego Narodzenia, a wszystko w jednym celu, aby jak najwięcej sprzedać i na tym zarobić. Adwent, zamiast być okresem przygotowania do Bożego Narodzenia, staje się czasem maratonu po sklepach i bezsensownego shoppingu, który, jak zdaje się całkowicie zawładnął myślami ludzi i w nim oni widzą sens swojego życia. Sytuacja prowadzi do tego, że Adwent zamiast być czasem odrodzenia duchowego, staje się czasem dla nas samych, zaspokojenia naszych czysto ludzkich konsumpcyjnych i przyjemnych ambicji.

Mimo wszystko, powinniśmy być podobnymi do Noego. Na wzór jego zaufania Bogu, powinniśmy mieć silną wiarę. Musimy znajdować się w łodzi Piotra, jaką jest Kościół i z wiarą oczekiwać powtórnego przyjścia Chrystusa. Koniecznie musimy się przygotować, aby spotkać przychodzące Boże światło i pozwolić Mu rozświetlić najciemniejsze zakamarki naszego życia.

4. Dzisiaj zapalamy pierwszą świeczkę adwentową i rozpoczynamy czterotygodniową wyprawę, która czeka nas przed świętem Bożego Narodzenia, gdy ponownie będziemy świętować narodziny światła, które rozświetla świat już od dwóch tysiącleci. Zapalona świeca jest symbolem światła Chrystusa. W codzienności często przebywamy w ciemnościach naszych problemów, osobistych lub rodzinnych. Przygniata nas choroba, lub konflikty w pracy i życiu codziennym. W ostatnim okresie Kościół jest bardzo zaniepokojony sekularyzacją naszego życia i odchodzeniem ludzi od Boga, kryzysami, pogarszającą się sytuacją demograficzną, problemami ekonomicznymi i finansowymi, prześladowaniem chrześcijan w różnych krajach świata, atakami terrorystycznymi i wojnami, szczególnie u naszych południowych sąsiadów na Ukrainie, nieoczekiwanym wybuchem epidemii Eboli, na którą nie ma lekarstwa itd.

Wydaje się, że gdziekolwiek by nie spojrzeć, wszędzie panuje ciemność. Jednak Jezus rozjaśnił ciemność świata przed dwoma tysiącami lat. Trzeba tylko otworzyć się na Jego światło i pozwolić Mu oświecić naszą życiową drogę. Dlatego naszą adwentową wędrówkę rozpoczynamy z nadzieją, że światło Chrystusa oświeci nasze dusze.

5. Jeśli znajdujemy się w ciemności, bardzo ważnym jest skierować się w stronę światła, które przenika ciemność i prowadzi do nowego życia. Trzeba czuwać i spoglądać na to światło, aby nie zabłądzić.

Dzisiejsze pierwsze czytanie z Księgi proroka Izajasza mówi o zakończeniu naszej adwentowej drogi. Jest to obraz narodu zdążającego na Bożą górę. Jest nią Kościół – dom Boży. Istnieje wspaniała tradycja, że w okresie Adwentu ludzie o świcie, z lampionami, spieszą na Mszę św. roratnią. Wizja proroka Izajasza powinna stać się rzeczywistością naszego życia. Powinniśmy zdążać na górę Pana – do Kościoła – na roraty i inne nabożeństwa, na rekolekcje adwentowe, na tradycyjne czuwanie młodzieży w katedrze, na nabożeństwa pokutne itd.

Jak jest pięknie, gdy ludzie śpieszą do miejsca spotkania człowieka z Bogiem, aby w ich duszach zagościł pokój, aby przekuwali miecze na lemiesze, a dzidy na sierpy (por. Iz 2,4). Tradycje adwentowe pomagają nam na tym szlaku i koniecznie trzeba je rozwijać i podtrzymywać.

6. Co nowego Adwent wnosi w nasze życie? W złożonej sytuacji współczesnego świata, z której, jak się nieraz wydaje, nie ma wyjścia, konieczna jest Boża interwencja, dająca nową nadzieję. Właśnie ta nadzieja pomoże nam żyć adwentowym czuwaniem. Jak nadzieja motywuje studenta do pozytywnego zdania egzaminu, tak samo zmienia życie i czyni je bardziej ludzkim, wzywa do czuwania, czyli życia zgodnego z prawem Bożym, aby pokonać sztormy grzechu w naszym życiu.

Historia narodu izraelskiego, historia Maryi, świętego Józefa, Elżbiety, Jana Chrzciciela i wielu innych postaci Starego i Nowego Testamentu, a także chrześcijaństwa – jest historią Bożej interwencji i jej przyjęcia. Bóg wchodzi w nasze życie i mówi: „Oto ja. Co chcesz ze mną uczynić?" Święci pozwolili Bogu wejść w ich życie, aby je przemienił. Powinniśmy podobnie postępować.

7. W okresie Adwentu powinniśmy pozwolić Bogu wdrożyć Jego interwencję w nasze dusze. Nie jest to interwencja wojskowa, której trzeba się bać, lecz interwencja ducha. Czy mamy zamiar dać Bogu czas, aby przeorganizował nasze życie i ukierunkował na przychodzącego Jezusa? Czy pozwalamy Mu przeniknąć nasze serca, abyśmy dla siebie nawzajem mogli być Chrystusem? Nadchodzi czas zmiany naszego życia i należy to wykorzystać.

Dzisiejsze czytania – to program Adwentu, Boża propozycja dla każdego z nas, przede wszystkim dlatego, by Jezus swoją łaską przeniknął nasze dusze. Dlatego, drogi bracie i siostro, uczyń rozpoczynający się Adwent czasem twojego duchowego odrodzenia, otwórz drzwi twojego serca i pozwól Jezusowi wejść w jego najciemniejsze zakamarki, aby uprzątnął twój dom duchowy z wszelkich nieczystości grzechu i uczynił cię uczestnikiem swoich obietnic.

W każdym okresie liturgicznym Bóg obdarza nas swoją specjalną łaską. Podobnie jest w Adwencie. I tę możliwość należy wykorzystać. Jeśli Adwent zamienia się tylko w czas shoppingu, kupowania prezentów, nie jest to niczym innym, jak zamianą jego ducha i niszczeniem chrześcijańskich tradycji. To kolejne uderzenie w oblicze Jezusa i kolejne zdradzenie Go. Na Boże Narodzenie istnieje tylko jeden prawdziwy podarunek, którego nie można kupić nawet w najlepszym butiku, jest to łaska Jezusa. Otrzymujemy ją darmo. Należy tylko zwrócić się do Jezusa. Dlatego czas Adwentu powinien być czasem z Bogiem, aby otrzymać ten najwartościowszy prezent.

8. Dzisiaj w Kościele powszechnym rozpoczyna się Rok Życia Konsekrowanego, które zajmuje szczególne miejsce w jego życiu i posłudze. Dzięki różnym charyzmatom zakonnicy i zakonnice biorą aktywny udział w nowej ewangelizacji, która jest głównym zadaniem Kościoła na obecnym etapie jego rozwoju. Kościół na Białorusi jest wdzięczny osobom konsekrowanym za jego odrodzenie po trzech pokoleniach prześladowań. Bez pomocy wspólnot zakonnych, które aktywnie uczestniczą w pasterskiej i charytatywnej działalności Kościoła, wiele uwagi poświęcając chrześcijańskiemu wychowaniu dzieci i młodzieży, nie byłoby możliwym wyobrazić sobie jego rozwoju.

Wierność charyzmatom swoich założycieli i życie według rad ewangelicznych, czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, są odpowiedzią zakonników i sióstr zakonnych na wyzwania naszego czasu, szczególnie konsumpcjonizmu i szukania niemoralnych przyjemności oraz pomaga w drodze powrotu do Boga.

Według programu duszpasterskiego Kościoła Katolickiego na Białorusi, w ramach przygotowania do jubileuszu stulecia objawień fatimskich, rozpoczynający się rok jest poświęcony pokucie. Życie konsekrowane bardzo dobrze wpisuje się w temat pokuty, ponieważ na pierwszym miejscu stawia Boga i rady ewangeliczne.

9. Jezus płakał, gdy ostatni raz wchodził do Jerozolimy, ponieważ mieszkańcy tego miasta, które powinno być Boże, nie rozpoznali czasu jego nawiedzenia (por. Łk 19,41-42). Rozminęli się z przychodzącą do nich Bożą łaską.

Czy jesteśmy gotowi, aby rozpoznać czas przyjścia Jezusa, który nawiedza nas w swoim słowie, sakramentach i działalności Kościoła? Każdy powinien samodzielnie odpowiedzieć na to pytanie. Nie wolno nam nie rozpoznać czasu Jego nawiedzenia, rozminąć się z Nim i nie wykorzystać nowej szansy na nawrócenie. Wykorzystując słowa św. Jana Chrzciciela, powinniśmy sami siebie zapytać, czy przygotowujemy drogę przychodzącemu Panu (por. Łk 3,4)? Adwent jest czasem, w którym Jezus przyjdzie do nas, jeśli pozwolimy Mu to uczynić. Jeśli jeszcze tego nie zrobiliśmy, rozpocznijmy teraz, nie odkładajmy tej sprawy na jutro, ponieważ jutro rozpoczyna się dzisiaj.

10. W celu otrzymania łaski, jaką Bóg proponuje nam w Adwencie, najpierw powinniśmy Boga postawić na pierwszym miejscu w naszym życiu. Jeśli Bóg nie znajduje się na pierwszym miejscu, świadomie odwracamy się od łaski Bożej, którą nam proponuje. Dokonuje się to w sytuacji, kiedy ludzie świadomie starają się wypełnić pustkę duchową sprawami materialnymi i przyjemnościami, a nie Bożym duchem, w wyniku czego nigdy nie są zadowoleni. Należy pamiętać, że nic i nikt, oprócz Jezusa i Jego łaski, nie jest w stanie wypełnić pustki ludzkiego serca.

Dlatego należy pozwolić Bogu wejść w najciemniejsze zakamarki naszego życia, w szczeliny, które są znane tylko Jemu i nam. Nie wystarczy zadowolić się tylko kosmetycznym remontem. Znaczy to, że nie wystarczy tylko zakleić, lub zatynkować pęknięcia, gdyż grzech drąży je jak woda i mróz niemoralnego życia ponownie je rozerwie. Trzeba pozwolić Jezusowi gruntownie nas odnowić, na nowo uczynić dziećmi Bożymi i w ten sposób uleczyć rany naszej duszy, aby nie było w niej pęknięć. W tym celu koniecznym jest pozwolić Mu realizować Jego miłość do nas.

Zawierzając was wszystkich opiece Maryi – Matce adwentowego czuwania – na drogę czuwania, otwarcia się na działanie łaski Bożej i duchowego odrodzenia, szczerym sercem błogosławię w imię Ojca, + i Syna i Ducha Świętego. Amen.

Arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz Metropolita Mińsko-Mohylewski
Mińsk, 23 listopada 2014 r.

P.S. Przewielebni kapłani niech przeczytają ten list pasterski wiernym 30 listopada 2014 r., w pierwszą niedzielę Adwentu.